Cele

Naszym celem jest ograniczenie populacji psów i kotów na tyle aby te zwierzaki stały się dobrem luksusowym o które trzeba się postarać.. Z psami wychodzi nam lepiej (dzięki ustawie o ochronie zwierząt zakazującej handel psami bez zarejestrowanej hodowli), coraz rzadziej spotyka się szczeniaki kundelki urodzone w budzie przez suczkę na łańcuchu choć naszym marzeniem jest aby zniknęły psy na łańcuchach w ogóle a każdy pies stając się bezdomnym miał realne szanse na dom. Suczki rodzące w budzie to już na szczęście rzadki choć wciąż istniejący problem w Polsce.

Z kotami mamy pod górke. Pomimo wielu akcji sterylizacji od kilku lat prowadzonych w całej Polsce (w każdej chwili można się do nas zgłosić z prośbą o pomoc w sterylizacji) i sporo setek kotów rocznie wysterylizowanych tylko przez naszą przychodnie w naszej okolicy wciąż powszechne jest wyrzucanie kociąt i kotek do lasu,miasta, w pola,do rowu itd:(  Koty są traktowane jak zbędne śmieci, bez szacunku, bez wartości..

W przytulisku nie ma miejsca na taką ilość kotów jaka rocznie jest wyrzucana przez włascicieli posesji którzy zamiast wysterylizować koty pozbywa się potomstwa nierzadko z jedną z matek..Nie ma tylu chętnych ile w miesiącach od czerwca do września a nawet pażdziernika trafia do nas.. Dlatego stłoczone koty w kilku klatkach zarażają się nawzajem od siebie wszystkimi możliwymi chorobami i pomimo stałej opieki lekarsko weterynaryjne pod wpływem stresu ulegają brutalnej selekcji naturalnej. Przeżywa może połowa?

Chcielibyśmy aby wszystkie zwierzaki były czyjeś, ważne, pańskie kochane, leczone,wysterylizowane, zaczipowane,lub chociaż z adresówką..

A jeżeli są wolnożyjące,wszystkich albo niczyje jak koty na działkach czy w wioskach niech oprócz karmy znajdzie się jedna odpowiedzialna osoba która zafunduje zwierzęciu transport do przychodni w celu zabiegu który zapobiegnie licznemu nieszczęściu który kotka może wydać na swiat w ciągu swojego życia..Zapobiegnie to dalszym pokoleniom skazanym na tułaczkę, kopanie, trucie, przeganianie, głodzenie-"żeby tylko nie zostało na gospodarstwie nie wolno dać jesc" i tak trafiają chore,głodne,odwodnione,zarobaczone,ze świerzbowcem usznym nieszczęścia nierzadko aby skonać. . A jak przeżyją? Mieszkają w więzieniu,schronisku- bo kto weźmie dorosłego kota?

Czasami się udaje. Wspólnymi siłami niektóre zwierzaki znajdują dobry dom. Ale ile kociat umiera? Po co?

Jeżeli chcecie nam pomóc zmieniać świat dołączcie. Zapraszamy do rozmowy. Zapraszamy do działania.